Opinie


Opinie zawodowych sportowców oraz miłośników sportu, dotyczące niekończących się stoków – narciarskich urządzeń treningowych PROLESKI

  • GDANSK-SKIMONDO-PROLESKI

    http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/10,88290,17513396,narty-przez-caly-rok-w-srodku-miasta-w-oliwie-otwarto-sztuczny.html

  • Pierwszy całoroczny sztuczny stok narciarski w Trójmieście otwarto w Gdańsku

    Pierwszy sztuczny stok w Trójmieście

    Skimondo to miejsce dla tych, którzy o zimie marzą każdego dnia. To pierwszy całoroczny sztuczny stok narciarski w Trójmieście.
    Sztuczny stok to technologia, dzięki której możesz przez cały rok jeździć na nartach i snowboardzie bez względu na pogodę. Wiedzą o tym pomysłodawcy Skimondo, pierwszego całorocznego sztucznego stoku narciarskiego w Trójmieście. Stok, który działa od początku marca, znajduje się w Gdańsku, przy al. Grunwaldzkiej 355 (obok budynku Alchemii).- Stok otwarty jest przez siedem dni w tygodniu, w godzinach 9-21 — zachęca Waldemar Duda, pomysłodawca tego projektu. — To świetne miejsce dla miłośników narciarstwa i snowboardu, ale także dla początkujących. Na stoku zawsze czuwa doświadczony instruktor, oferujemy też specjalistyczne kursy — dodaje.
    Sam stok robi wrażenie. Specjalny system wygląda niczym ogromna bieżnia. Waży aż 5 i pół tony i pokryty jest specjalnym materiałem imitującym śnieg. Powierzchnia stoku jest też dodatkowo nawilżana, aby zapewnić idealny poślizg do jazdy na nartach czy snowboardzie. Jeden stok ma 36m kw. i jednocześnie mogą z niego korzystać maksymalnie trzy osoby. Prędkość, jaką można osiągnąć na sztucznym stoku, to nawet 25 km na godzinę.
    Stok jest nachylony pod kątem 13 stopni. Posiada certyfikaty i cztery systemy bezpieczeństwa. Instruktor może w każdej chwili zatrzymać stok manualnie na pulpicie sterującym lub pilocie. Na panelu zarządzającym również znajduje się główny przycisk zabezpieczający. Dodatkowo na samym stoku zainstalowane są czujniki, które automatycznie wyłączą stok po przekroczeniu wyznaczonej granicy. Wszystko to ze względów bezpieczeństwa.

    — Sztuczny stok ma gładką powierzchnię, w odróżnieniu od górskiego stoku nie spotka nas po drodze żadna nieprzyjemna niespodzianka — kontynuuje Duda. — Na sztucznym stoku można jeździć w komfortowych warunkach — wiosną, latem, jesienią i zimą w optymalnej temperaturze, pod dachem.

    http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/3784911,pierwszy-caloroczny-sztuczny-stok-narciarski-w-trojmiescie-otwarto-w-gdansku-wideozdjecia,id,t.html
  • Skimondo to pierwszy sztuczny stok narciarski w Gdańsku. Skorzysta z niego każdy miłośnik nart i snowboardu. Można jeździć przez cały rok.

    Sztuczny stok narciarski działa od początku marca, znajduje się w hali przy al. Grunwaldzkiej 355, obok budynku Alchemii. Stok to technologia, dzięki której możemy jeździć na nartach i snowboardzie przez cały rok, bez względu na pogodę

    — Stok otwarty jest siedem dni w tygodniu, w godzinach 9-21 — mówi Waldemar Duda, pomysłodawca sztucznego stoku. — To świetne miejsce dla miłośników narciarstwa i snowboardu, ale też dla początkujących. Na stoku zawsze czuwa doświadczony instruktor, oferujemy też specjalistyczne kursy — dodaje Duda.

    http://gdansk.naszemiasto.pl/artykul/pierwszy-sztuczny-stok-narciarski-w-gdansku-juz-dziala,3312299,artgal,t,id,tm.html

  • Tak jeździ się na pierwszym, trójmiejskim krytym stoku narciarskim

    http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/10,88290,17513396,narty-przez-caly-rok-w-srodku-miasta-w-oliwie-otwarto-sztuczny.html

    http://trojmiasto.tv/Tak-jezdzi-sie-na-pierwszym-trojmiejskim-krytym-stoku-narciarskim-10866.html

  • Rzucili korporację i spełnili marzenia tysięcy polskich narciarzy. Na stoku Skimondo pozjeżdżasz przez naprawdę cały rok

    Skimondo w Gdańsku to pierwszy tego typu klub narciarski w Polsce. Można w nim trenować jazdę na nartach lub snowboardzie przez cały rok, bo tutejszy stok jest sztuczny i kryty.
    Skimondo w Gdańsku to pierwszy tego typu klub narciarski w Polsce. Można w nim trenować jazdę na nartach lub snowboardzie przez cały rok, bo tutejszy stok jest sztuczny i kryty. Fot. Jakub Noch / naTemat.pl

    Zimy są u nas ostatnimi czasy stanowczo zbyt krótkie, lub zupełnie bezśnieżne. I jak tu utrzymać formę potrzebną na stoku, gdy jakikolwiek działający jest oddalony o kilkaset kilometrów? Tej zimy, kolejny rok z rzędu musieliśmy wybierać między wyjazdem w polskie góry, kosztowną podróżą na alpejskie lodowce, albo po prostu porzuceniem pasji. Od kilku dni w Polsce jest jednak jeszcze jedna alternatywa. Właściwie niekończące się trasy i zawsze idealną pogodę właśnie zagwarantowali w… Gdańsku.

    Spełnienie marzeń po latach w korpo…
    – To był pomysł na spełnienie marzeń po piętnastu latach spędzonych w korporacji. Tam starałem się uciec od pracy, gdy tylko mogłem. Tutaj pracuję po 12 godzin przez 7 dni w tygodniu i nie odczuwam zmęczenia. Od kiedy 35 lat temu założyłem narty na nogi, cały czas zastanawiałem się, jak sprawić, by mieć stoki bliżej – mówi mi Mariusz Kordonowski, menadżer i wraz z Waldemarem Dudą współtwórca pierwszego w Polsce całorocznego klubu narciarskiego Skimondo.. W pełni krytego, sztucznego i naprawdę całorocznego stoku, na którym od początku marca można zarówno stawiać pierwsze kroki przed wyjazdem na górskie stoki, jak i doskonalić technikę, oraz utrzymywać formę, gdy okazji na wyrwanie się w góry, a tym bardziej na lodowiec nie ma.

    MARIUSZ KORDONOWSKI

    menadżer Skimondo

    Jestem zakochany w Trójmieście i na przeprowadzkę w góry nie mogłem się zdecydować, więc wreszcie powstać musiał ten stok. Poza tym, po Katowicach i Warszawie, to właśnie w Trójmieście mieszka w Polsce najwięcej narciarzy i snowbordzistów.

    Jak dotąd, nad Wisłą możliwości takie mieli jedynie klienci kilku luksusowych hoteli, gdzie urządzenia symulujące jazdę na nartach były dostępne jako ciekawostka między SPA a basenem. Ogólnodostępne kluby narciarskie prężnie rozwinęły się tymczasem na Ukrainie i w Rosji. Te największe, z których gdański obiekt bierze przykład mieszczą się w Kijowie, Chersoniu, Kresonodarze, a także Saratowie i Jekaterynburgu.

    W Polsce w przystępnej cenie i pod opieką profesjonalnych instruktorów dotąd nie można było poszusować pod dachem. Skimondo w Gdańsku to może być więc mała rewolucja w popularyzacji narciarstwa w Polsce.
    Jak się w to bawić?
    Na początek wszyscy przechodzą szkolenie od podstaw. Niezależnie od tego, czy nigdy nie mieliśmy nart na nogach, czy też świetnie radzimy sobie nawet w Alpach lub Dolomitach, symulator trzeba najpierw wyczuć. Nie przychodzi to jednak trudno i dość szybko można cieszyć się jazdą.

    Widoki nie zapierają tu tchu w piersiach, ale u podstaw idei klubu narciarskiego leży to, by w takim miejscu zdobywać nowe umiejętności i szlifować formę. Dlatego też główny widok przed oczami narciarza to lustrzana ściana. Na której można przyglądać się swojej sylwetce podczas treningu i na bieżąco, dużo szybciej niż w typowych warunkach, korygować popełniane błędy.

    Nie ma co porównywać tego do miejsc, gdzie są fantastyczne wysokogórskie trasy. Absolutnie nie ma to sensu. Ale jeśli tutaj złapiemy odpowiednią technikę i formę, to wyjście na wymagający prawdziwy stok nie będzie stanowiło już wielkiego wyzwania. Jest tak dlatego, że nasz symulator nie wybacza błędów, w przeciwieństwie do śniegu. Łatwiej je więc wyeliminować tutaj.

    W klubie panują bowiem wręcz laboratoryjne warunki. No i poza upadkiem ewentualne błędy nie przynoszą większego zagrożenia. Stok stanowi powierzchnia 36m2 nachylona pod katem 13 proc. To rodzaj nawilżanej bieżni pokrytej drobnym igielitem, która porusza się z prędkością od 3 do 25 km/h, co w tych warunkach sprawia wrażenie naprawdę szybkiej jazdy. Jeżeli coś idzie nie tak, w każdej chwili instruktor może ją wyłączyć, o bezpieczeństwo narciarzy i snowboardzistów dbają też czujniki wyłączające symulację automatycznie.

    – Zarówno ze względu na trening, jak i dla bezpieczeństwa ważne jest to, że naszych klubowiczów nigdy nie zostawiamy bez opieki. Każdy zjazd odbywa się pod okiem instruktora. To on reguluje szybkość do umiejętności narciarzy, których na jednej macie może trenować maksymalnie dwóch. Obligatoryjne są też kask i ochraniacze. Są one zawsze w cenie razem z resztą sprzętu – tłumaczy menadżer Skimondo.

    Narciarze w t-shirtach
    Do klubu narciarskiego próżno bowiem targać ze sobą własny sprzęt. Jedyny, który można przynieść z domu, a nie wypożyczać to buty. Narty i deski snowbordowe, oraz wiązania do nich są bowiem przystosowane specjalnie do sztucznych warunków. – Narty są po prostu tępione. Co przyprawiło o ból serca naszego serwisanta, gdy tyle zupełnie nowych kompletów przenieśliśmy mu do stępienia – wspomina Kordonowski.

    Obszar, na którym odbywa się trening nie jest specjalnie chłodzony, klimatyzacja w całym obiekcie jest ustawiona na około 18 stopni Celsjusza, więc puchowe kurtki i najgrubsze spodnie narciarskie też lepiej zostawić na górskie stoki. Do klubu narciarskiego warto ubierać jednak coś z dłuższymi rękawami i nogawkami, bo bliższe spotkanie z igielitem czasem może zakończyć się obtarciem skóry.

    To się szybko nie znudzi?
    – My nie mamy tutaj klientów. Mamy klubowiczów, czyli przyjaciół i znajomych. Jak wiadomo, światek narciarsko-snowbordowy ta są prostu fajni ludzie. Podobnie jak na stokach, staramy się więc tu wytworzyć odpowiednią atmosferę – stwierdza Mariusz. I zapewnia, że w Skimondo znajdzie się spora oferta dla tych, dla których ta odpowiednia atmosfera musi mieć nutkę rywalizacji.

    Można tu organizować nawet zawody z jazdy równoległej, bo symulatory są dwa. Poza tym wchodzą w grę różne inne formy narciarskiej rywalizacji. – Możemy mierzyć jazdę na czas. Informacje podawane na wyświetlaczach powalają też rywalizować na osiągniętą prędkość, czy przejechany dystans. Slalom symulujemy nanosząc na taśmę punkty zmywalną farbą – wylicza mój rozmówca. Jak zdradza, Skimondo ma też ambicje stać się klubem sportowym, na początek zaczynając od poziomu akademickiego.

    Menadżer gdańskiego sztucznego stoku podkreśla jednak, że bynajmniej nie jest to miejsce tylko dla wytrawnych sportowców. – Szkolimy dzieci już od 3. roku życia, a niedawno zapisaliśmy pierwszą klubowiczkę, która ma… powyżej 70 lat. Miała przyjść tylko popilnować wnuków, ale namówiliśmy ją, by sama spróbowała. Miała łzy w oczach, bo jej wspomnienia z młodości odżyły – mówi menadżer Skimondo.

    http://natemat.pl/136399,rzucili-korporacje-i-spelnili-marzenia-tysiecy-polskich-narciarzy-na-stoku-skimondo-pozjezdzasz-przez-naprawde-caly-rok

  • Specjaliści podkreślają, że indywidualną i bezsporną zaletą narciarskich urządzeń treningowych PROLESKI jest możliwość bardziej wnikliwego kontrolowania przez instruktora manewrów wykonywanych przez jego podopiecznego, oraz praktycznie nieograniczona różnorodność warunków odtwarzanych w ramach jednego kompleksu treningowego.
  • «Trenażer normalizuje prawidłowe ustawienie tułowia, pozwala na równoległe ustawienie nóg i podudzi do krawędzi nart, rotację ciała do wewnątrz przy skrętach, dopracowanie kąta krawędziowania obu nart, a także nacisku zgodnie z linią spadku stoku, ale na tym nie kończą się możliwości. Pod wieloma względami możliwości trenażera zależą od początkowych umiejętności samego sportowca».

Dmitry Starkowskij, trener jazdy po muldach i new school (nowe odmiany freestyle), starszy wykładowca w Katedrze Sportów Zimowych Narodowego Państwowego Uniwersytetu im. P.F. Lesgafta.

  • «Śnieg czasami wybacza błędy, PROLESKI – nigdy!»

Olga Kozaczuk, członek reprezentacji Ukrainy w narciarstwie zjazdowym.

  • «Tu każdy rozwiązuje swoje własne zadania: wysokiej klasy sportowcy szlifują swoje mistrzowskie umiejętności, podtrzymują formę w przerwach między sezonami. Wypełnianiu postawionych zadań sprzyjają następujące właściwości sztucznych stoków: regulowana prędkość, system bezpieczeństwa treningów, a także zbliżona do śniegu nawierzchnia.

Urządzenie treningowe wyzwala aktywność wszystkich niezbędnych grup mięśni. To właśnie urządzenie treningowe jest najlepszym miejscem, gdzie dzieci i początkujący dorośli mogą nauczyć się podstaw techniki jazdy. Nawet osoby, które chcą po prostu zrzucić nadmiar kilogramów, osiągną zamierzony efekt».

Nika Borisenok, mistrzyni Rosji w slalomie

  • «Jeśli chcemy schudnąć, obowiązkowo potrzebny jest wysiłek dla układu sercowo-naczyniowego, który jest w pełni możliwy do zrealizowania na narciarskim urządzeniu treningowym. Intensywny 10-minutowy wysiłek zapewni wysoki poziom koordynacji pracy mięśni, które są aktywizowane»

Jelena Iwachnienko, trener sportów narciarskich.

  • Zaleca się, by zajęcia na narciarskim urządzeniu treningowym PROLESKI włączać do obowiązkowego programu przygotowań przed zawodami sportowymi.

Federacja Narciarstwa i Snowboardingu Obwodu Penzeńskiego. Prezydent Federacji — Aleksiej Michajłowicz Biezrukow.

  • Narciarskie urządzenie treningowe PROLESKI posiada atestację i zostało wysoko ocenione przez zawodowych instruktorów Ukrainy.

Stowarzyszenie Zawodowych Instruktorów Narciarskich Ukrainy (АPGIU). Prezes APGIU Wasilij Władimirowicz Leśkiw, Kandydat na Mistrza Sportu w narciarstwie zjazdowym, Kandydat na Mistrza Sportu w narciarstwie wodnym, Instruktor ISIA kategorii «B» w narciarstwie, Uczestnik Mistrzostw Świata Instruktorów w latach 2005 i 2009, Intersky 2011.

Opinie klientów:

Instruktorzy narciarstwa i zawodowi sportowcy

Lato – sezon zjazdów na nartach!

Bądźmy w kontakciе

fisch

Rekomendacja

Zespół Firmy Proleski jest pierwszym i jedynym, na chwilę obecną, wytwórcą niekończących się ruchomych stoków oraz płynu poślizgowego dla tych urządzeń, na terytorium krajów WNP. Począwszy od 2008 roku, ze sprzętu narciarskiego TM Fischer (nart zjazdowych, wiązań, butów, kijków) stale korzystają klienci klubów narciarskich w czasie treningów na niekończących się stokach.

W danym okresie nie było reklamacji ze strony zamawiającego i klientów klubów narciarskich odnośnie jakości naszego sprzętu.

Warunki przygotowania sprzętu narciarskiego oraz techniki jazdy są identyczne jak w warunkach na naturalnych stokach narciarskich.

Polecamy stosowanie sprzętu narciarskiego TM Fischer na narciarskich urządzeniach treningowych TM Proleski.

 [Dyrektor Fischer Ukraina Sp. z o.o.]:

sign

 

58 59 60 61